Sześciolatek w szkole

pon., 2011/08/22 - 11:03

Jeszcze tylko w tym roku rodzice mogą zadecydować, czy wysłać swoją sześcioletnią pociechę do pierwszej klasy. W przyszłym, 2012, roku takiego wyboru już mieć nie będą – każdy sześcioletni maluch będzie musiał przekroczyć próg szkoły. Mówienie, że istnieje zgodność co do oceny wprowadzanych zmian, byłoby sporą przesadą. Argumentami przerzucają się zatroskani rodzice, pedagodzy, psycholodzy, dyrektorzy szkół… Kto ma rację?

Sześciolatek w szkole
fot.kate_sept2004


„Tak” dla reformy

W wielu europejskich krajach – np. w Niemczech, Holandii, Francji – w szkolnych ławach zasiadają sześcioletnie dzieci i doskonale sobie radzą. To jeden z najczęściej pojawiających się argumentów za obniżeniem wieku szkolnego w Polsce. Rodzice zdają sobie sprawę z tego, że zlikwidowanie granic i otwarcie rynku pracy zachodnich państw stwarza ich pociechom ogromną szansę. Nic więc dziwnego, że chcą, aby w poziomie edukacji nie odstawały od rówieśników z innych krajów.

Zwolennicy reformy podkreślają fakt, że współczesne dzieci dorastają znacznie szybciej niż miało to miejsce kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu. Dlatego też pojawiła się potrzeba wprowadzenia w szkolnictwie zmian, które uwzględniłyby to „przyspieszenie” w rozwoju intelektualnym. Nie da się ukryć, że pierwsze lata życia dziecka to czas, kiedy mały człowiek chłonie wiedzę niczym gąbka. Kształtuje się nie tylko intelekt malucha, ale również jego emocje, zdolności interpersonalne. Jak przekonują rodzice opowiadający się za reformą, szkoła pomaga się dziecku rozwijać we wszystkich wymienionych aspektach. Maluch uczy się samodzielności, nawiązywania znajomości, podejmowania decyzji. Im wcześniej te umiejętności nabędzie, tym lepiej dla niego.

Ratuj maluchy!

Po drugiej stronie „barykady” stoją rodzice i specjaliści, którzy są przeciwni ustaleniom reformy szkolnictwa. Pod głośną już inicjatywą „Ratuj maluchy!” podpisało się ponad 346 tys. osób. Warto jednak zaznaczyć, że wiele spośród nich wyraża się negatywnie nie tyle na temat samych zmian, co raczej sposobu ich wprowadzania – bez dyskusji z rodzicami, naprędce i bez odpowiednich przygotowań.

Lista zarzutów, które kierowane są pod adresem MEN, jest bardzo długa. Pojawia się na niej między innymi kwestia niedoinwestowania szkół. Choć wymagania stawiane placówkom, do których wkroczą sześciolatki, są słuszne i konkretne – np. osobne wejście dla maluchów – to w wielu przypadkach szkoły nie poradziły sobie z ich wypełnieniem. Znaczne ograniczenie funduszy, które miały być przeznaczone na ten cel, to kolejny zarzut wobec ministerstwa.

Wielu rodziców obawia się, czy ich pociecha poradzi sobie w szkole. Dziecko, które dotychczas większość czasu spędzało na zabawie, nagle zostanie zmuszone do spokojnego siedzenia w ławce przez 45 minut. Wątpliwości wzbudza również przewidziany program nauczania. Według rodziców przekracza on możliwości przeciętnego sześciolatka, który – zgodnie z nowymi założeniami – już pod koniec pierwszej klasy powinien mieć opanowaną umiejętność pisania i czytania. Inicjatorzy protestu „Ratuj maluchy!” taki sposób nauczania nazywają wprost „tresurą sześciolatków”.

Obawy dotyczą także wpływu – niekoniecznie pozytywnego – dużo starszego towarzystwa, z którym dziecko będzie się stykało na co dzień. Nie można zapomnieć też o tym, że niewielu rodziców zdecydowało się na wcześniejsze posłanie sześciolatka do szkoły, a taka możliwość była od 2009 roku. Napływ dzieci w 2012 roku doprowadzi do znacznego przepełnienia placówek, a co za tym idzie – liczebność klas może przekraczać 30 osób.

W dyskusji bardzo często pada stwierdzenie, że obniżenie wieku szkolnego to nic innego jak odbieranie maluchom dzieciństwa. Sześciolatek zamiast beztrosko się bawić, będzie musiał wypełniać liczne szkolne obowiązki. Czy jest to na gotowy?

Na ten temat wypowiada się psycholog dziecięcy Monika Skoczylas-Merczyńska.

To, czy sześciolatek jest gotowy na spotkanie ze szkołą, zależy od bardzo wielu czynników:

1. Od rozwoju społecznego, poznawczego i emocjonalnego dziecka. Ważne jest to, w jaki sposób nawiązuje ono kontakty z innymi dorosłymi czy rówieśnikami, czy potrafi współpracować w grupie i podporządkować się jej zasadom, czy potrafi skupić się na wykonywanych zadaniach, czy doprowadza je do końca. I wreszcie istotne jest to, w jaki sposób dziecko radzi sobie z emocjami, ze złością, frustracja czy porażką. Wszystko to jest niezmiernie ważne, aby nasz sześciolatek mógł dobrze funkcjonować w szkole.

2. Od nastawienia dziecka do samej szkoły i nauki. Chodzi tutaj przede wszystkim o to, w jaki sposób rodzice przedstawiają dziecku szkołę. Zawsze mówię rodzicom, aby budowali pozytywną wizję szkoły, ale nieodbiegającą od prawdy. Straszenie szkołą to nie jest najlepszy pomysł.

3. Od tego, czy dziecko zna miejsce, do którego idzie. Warto uczestniczyć w dniach otwartych szkoły czy samemu zorganizować dziecku wycieczkę po niej. Dzięki temu poczuje się znacznie pewniej i bezpieczniej  1 września, ponieważ szkoła przestanie być zupełnie obcym miejscem.

Trudno powiedzieć, czy wszystkie sześciolatki są gotowe na spotkanie ze szkołą. Zapewne są, ale w różnym stopniu. To, co rodzice mogą zrobić, to dobrze obserwować swoje dziecko, a w razie jakichkolwiek wątpliwości poprosić o pomoc specjalistę, który np. przeprowadzi badanie gotowości szkolnej dziecka.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Sześciolatek w szkole
Monika Skoczylas-Merczyńska jest psychologiem dziecięcym i psychoterapeutą rodzinnym. Specjalizuje się przede wszystkim w prowadzeniu terapii rodzin z dziećmi w wieku 0-8 lat. Prowadzi w Warszawie gabinet Udane Wychowanie.

 

 

 

 

Małgorzata Przybyłowicz



 

0
Twoja ocena: Brak

spoko artykuł

pon., 2011/08/29 - 12:28
Anonymous

spoko artykuł

Prawda jest taka że Państwo

pt., 2011/08/26 - 10:41
Anonymous

Prawda jest taka że Państwo Polskie potrzebuje parobków, i dzieci prędzej będą kończyć szkoły. Więc dzieciństwo należy skrócić, a wiek emerytom wydłużyć.
-Robol to robol, a elity nowobogackich będą się dalej miały dobrze.
Ale historia lubi się powtarzać, i rewolucja Francuska, też pewnie się powtórzy.

Najczęściej Komentowane